wtorek, 28 lutego 2017

PETITION FOR PRESERVATION OF SORBIAN LANGUAGE/ PETYCJA W SPRAWIE OCHRONY J. SERBOŁUŻYCKIEGO


Drodzy Czytelnicy Bloga i Zakochani w Malcie,

 Dziś chciałabym Was poprosić o wsparcie dla Serbów Łużyckich, najmniejszego narodu słowianskiego, który żyje w Niemczech jako uznana mniejszość narodowa. Wiąże się to teoretycznie ze spacjalnymi prawami, mającymi chronić ich jezyk oraz kulturę, ale dziś, właśnie dziś to prawo jest w niebezpieczeństwie. Minister Edukacji w Landzie Brandenburgia chce narzucić minimalną liczbę dzieci, jaka ma być potrzeba do prowadzenia lekcji w jeęyku łużyckim! Na małych wioskach, osiągnięcie tej liczby jest niewykonalne! Dflatego apelujemy do niego, że ta ustawa nie może zostac zaakceptowana. Dlaczego Was o to proszę? Poniewaz od wielu lat mam bliskie przyjaźnie z Serbami Łużyckimi, wielu z tych ludzi jest dla mnie jak druga rodzina. Bardzo Was prosze, pomóźcie im zachowac ich język i kultrę, podpiszcie petycję!

Z góry dziekuję wszystkim, ktrórzy zdecydowali się podpisać petycję po poniższym linkiem!

Tina


 

 

 

Dear Malta Lovers,

 Today I would like to ask you for your support by a petition from the link below.

It’s about the smallest Slavic nation- The Sorbs of Lusatia-living in Germany as accredited minority.

But their rights are endangered! The minister of education of Brandenburg would like to change the law and settle minimum amount of children, which will be needed to have a lesson in Sorbian language. In small villages this is not possible. The parents are broken-hearted.

The language is a part of their national identity, if their children won’t learn it now, it will disappear soon! And with the language of course the other culture elements! Please help us to support them, SIGN THE PETITION. Why I’m asking you for it? As I know many of Sorbs since years and they are for me like my second family. I want to support them in this dark times!

Thank you all for signing the petition!   
Tina

https://www.change.org/p/minister-baaske-witaj-muss-bleiben-wir-eltern-k%C3%A4mpfen-den-sorbisch-unterricht-unserer-kinder?recruiter=685908932&utm_source=share_petition&utm_medium=email&utm_campaign=share_email_responsive

sobota, 25 lutego 2017

Small companions of big journeys/ Mali towarzysze wielkich podróży

 
Janek- hero of this post in Świeradów (PL), Janek-bohater tego posta w hali spacerowej w Świeradowie.


 Small companions of big journeys

Very good friend of mine- Ania, who I know since 12 yeas(!) inspired me to write this short, jocular post. She sent me yesterday a picture of her cat- Janek- who was travelling with her and hers friend. This picture made my thinkfull. I also do have some companions, which are always with me. Doesn't matter where I'am going, I take them with me. Here some pictures, mostly from Malta, but also from my last destination, Serbia. Do you also have this kind of "small friends", who come along with you? Post a comment!

Mali towarzysze wielkich podróży

do napisania tego posta zainspirowała mnie moja dobra przyjaciółka - Ania- którą znam już 12 lat(!).
Przesłała mi wczoraj zdjęcie swojego kotka - Janka- podróżnika bez granic. Towarzyszył on jej w jej wycieczce do Świeradowa i zgodnie z jej relacją był bardzo grzeczny. To zmusiło mnie do namysłu. Przecież ja też mam takich małych towarzyszy moich wypraw, którzy są co prawda "naturą nieożywioną", ale mimo wszystko bez nich nigdzie się nie ruszam. Czy wy także macie takie maskotki czy może zwierzęta, które zawsze zabieracie ze sobą? Dodajcie komentarz!

And here my HEROS:) A tu moi bohaterowie :)
Azure Window, Gozo

Xlendi, Gozo
So hot, that I cannot stand it anymore.... Il-Melieha, Malta Tak ciepło, że nie mogę tego znieść...Il-Melieha, Malta
Xlendi, Gozo
Craft village and an free advertisment for DESY :) Gozo, Wioska wytwórców i darmowa reklama dla DESY, Gozo
View of/ Widok na  Novi Beograd, Serbia
Belgrad, Serbia
Belgrad, Serbia botanical garden/ogród botaniczny w Belgradzie
With my Mum , z moja Mamą :) Citadela Gozo
Citadela, Gozo
Rabat, Gozo...beer ist good(piwo jest super!) :)

Sliema, Malta
 

piątek, 24 lutego 2017

Maltese Island and garbage-difficult topic / Malta i śmieci- trudny temat



Maltese Island and garbage-difficult topic

Lastly in the Club of Polish Women Abroad we had a topic connected with garbage. Since longer time I was going to prepare a short information about it, but somehow I wasn’t ready to show you this, maybe unknown, face of Maltese Islands. During my last stay in Malta, high season, I noticed in some tourists’ destination, that the plastic bags with garbage all possible kinds (so not separated from each other like for instance in Germany) were lying on the streets, near already full containers. It took really long time, before they were picked up. I was thinking about the reason for that and I thought, maybe this is just too much work for cleaning services due to large number of visitors on Maltese Islands. But then I visited Malta out of season and Valetta was flooded by garbage bags on every street corner! I search in Internet and there is an article in The Times of Malta, complaining about observed by me situation of late pick up of garbage bags.

A view of garbage STILL LIFE, in the background Ramla Bay(Gozo)

 The author wrote:

During the time the garbage is left unattended in the streets, alley cats make a real mess of the bags. Furthermore, liquid often leaks out of the bags. The result is that the streets stink and are full of food waste(…)
 
The other point is already mentioned garbage segregation. In Germany people are fanatics of segregation and I have the impression for many of citizens the book about garbage (yes, Germans have it, actualized every year, delivered for free to your house and apartment) became kind of ecological bible. On the one side, this is of course perfect, as we only have one word, on the other side, fanatic is not good at all, in no life area.


Coming back to Malta, I do know that instructing about segregation are available for instance in internet for a city or area. The example, as on one of the pictures in this post.  But does it really work? We say in Germany, that ‘paper is patient’, what about the people? Maybe I’m wrong, but I have the impression that most of Maltese have really low ecological awareness. Everywhere on Malta and Gozo, I saw so-called wild waste dump. Even near the most beautiful beach of Maltese Island, Ramla Bay on Gozo some old furniture have been ‘disposed’. I do not believe that any tourist from Europe took his old TV or a couch with him, only to throw it away in Malta. Or maybe you know anyone travelling with his old carpet, table or armchair? Anyone who wanted to send his garbage to EVER-EVER-LASTING-HOLIDAY on sunny Maltese Island? If yes, please write a comment.
What more can I say, I hope the Maltese people will pay more attention to their natural environment. The worst scenario is having very soon 3 island full of rubbish, instead full of live, flowers and sun.
 
Malta i śmieci- trudny temat
Już od dawna chciałam poruszyć ten temat na blogu, ale przyznam szczerze, że troche się go obawiałam. Ponieważ w zeszłym tygodniu miałyśmy z dziewczynami z Klubu Polki na Obczyźnie dyskusję dotyczącej tej materii, zdecydowałam się napisać krótkiego posta. Chodzi mianowicie o Maltę, a kwestię sortowania odpadów i w ogóle szeroko pojętej ekologii. Wielokrotnie odwiedzałam Maltę, to w sezonie, to poza nim. W sezonie niejednokrotnie widziałam worki wypełnione wszystkimi możlowymi rodzajami śmieci, a więc nieposegregowanymi odpadami, które leżały obok mocno przepełnionych już kontenerów. Możecie sobie wyobrazić ten zapach (also lepiej smród), rozkładających się na słońcu odpadów. Wieczorami nie dąło się często przejśc obok kontenerów, bo odór zabijał każde żywe stworzenie. Był to oczywiscie raj dla licznego stada dzikich kotów, zmaieszkujacych wyspy. Pomyślałam sobie wtedy, że przez dużą ilośc turystów, służby miejskie po prostu nie nadążają z wywozem. Taka była moja pierwsza myśl. Jednak poza sezonem, przykładowo w Vallettcie, zaobserwowałam worki na rogach ulic, które stały tam kilka dobrych dni, zanim zostały zabrane przez śmieciarkę. Ten fakt kazał mi ponownie przemyśleć temat i oto znalazłam artukuł z The Times of Malta, opisujący dokładnie ten problem. Link do niego podaję w angielskiej wersji artykułu, zainteresowanych zgłebieniem tematu, odsyłam do orginalnego raportu.



Inna kwestia to segregacja odpadów. W Internecie można znaleźć wiele instrukcji dla maltańskich miast i regionów, co gdzie wyrzucić. Jak mówimy w Niemczech‚ papier jest cierpliwy‘, w teorii wszystko wygląda pięknie, ale co z praktyką? Nie chce i nie zamierzam tu nikogo oceniać. Mieszkam w kraju, w którym książeczka o odpadach, drukowana co roku na nowo i dostarczana za darmo do każdego gospodarstwa domowego, jest często ważniejsza od Biblii, a fanatyzm czy wręcz ekologiczny terroryzm powoli staje się chorobą cywilizacyjną. Z jednej strony rozumiem troskę o ekologię w Niemczech, z drugiej nie akceptuję grzebania w cudzych śmieciach, dosłownie i w przenośni( moja była sąsiadka, lat 22, sprawdzała pojemniki w okolicy i pisała liściki z groźbami do tych, co źle segregowali, w tym miejscu serdecznie ją pozdrawiam, hahahah). Wracajac jednak do Malty...segregacja to jedno, a dzikie wysypiska to osobny temat.

widok z góry na Ramla Bay( Gozo)...który turysta tu wyrzucił swoje stare meble ?
Niestety, jeśli przyjrzymy się czy to Malcie, czy to Gozo, co krok można znaleźć jakies odpady wyrzucone na pole, na skały, w krzaki. Odkryłam wiele takich miejsc, kilka pokazuję na zdjęciach. Zaznaczam, że są to dzikie wysypiska utworzone nie przez turystów, lecz przez miejscowych...no chyba, że ktoś potrafi mi udowodnić, że jakiś osobnik wiózł ze sobą stere meble, bądź telewizor z kineskopem, tylko po to, aby wyrzucić je akurat na Malcie. Kroś zna taki przypadek, gdyie jakiś Polak, Niemiec, bądź Włoch wysłał swoje odpady na wieczne wakacje na słoneczną Maltę ? Czekam na komentarze.

 
 
Mogę tylko mieć nadzieję, że świadomosc ekologiczna Maltańczyków oraz turystów, którzy często dolewają oliwy do ognia, wzrośnie na tyle, że ‚moja Malta‘ nie zamieni się w wysypisko śmieci za kilka lat.
 

piątek, 3 lutego 2017

Visit in the capitol of Gozo-Rabat/ Wizyta w stolicy Gozo- Rabacie

Visit in the capitol of Gozo-Rabat
Ir-Rabat Għawdex this is the name under which the locals know the capitol of Gozo. Official name of this city since 1887 is although Victoria-given by British government on the occasion of Queen Victoria's Golden Jubilee. Maltese name is: Il-Belt Victoria, many people say just Rabat. I use this short name too, but always precising that I mean Rabat on Gozo (as near Mdina on Malta you have also the city of Rabat). This is the official capitol of Calypso Island with population of about 7.000 people, which is not really impressing. But if you think about the small island area, you will understand that this is actually the biggest city on Gozo.
 
Personally I like Victoria at the late afternoon, when the market is closed and the city is quite, peacefull and empty. Maybe as I live in a very big city and I’m just sick and tired from all this voices. But don’t get me wrong, Rabat is not a ‘silent city’. During the whole day this small city is busting with life, is crowded, people are selling and buying, trinking coffee, discussing 1001 topic in many cafeterias outside! But still is very cosy and if you stay there for longer time, you ‘know’ the sellers, kelners and even the police officers.
Victorias park/Park miejski
 
Many stores are located on the main road of Victoria, but the side streets are offering also bright choice of products from traditional gozitan cheese, through cigarets (cheaper than on the Airport), magnets, postcards, clothes and antiques.
The most known place in Rabat is the famous Citadel- a fortification which can be seen from almost every part of Gozo. It has been restaurated last year and I visited it shortly after that as one of ‘for free visitors’, but this is a separate topic, which I will surelly describe soon.  At this place, I can only mention that the role of Citadel in Gozitan history is very huge. Imagine that untill 1637, the Gozitan population was required by law to spend their nights within the Citadel for their own safety. In later, more peaceful times, this restriction was lifted and people settled below its walls, creating the prosperous town of Rabat, now known as Victoria. Why? Due to attacks of enemies, this wanted to take control over the Maltese Islands.
In Rabat is also a central bus station. From here you can take a bus to all Gozitan villages and cities.
As every capitol, also Rabat has a park, which is very nice place to rest after long, warm shopping day or wait for the bus, as this is not far away from the bus station. The only disadvantage is lack of toilet in the park. The only one (this is important facility!) can be find on the other side of bus station, over the way to school.
View of the bus station/ Dworzec autobusowy
I would recommend a visit in Victoria for one full day. Surely I will describe also other interesting features in the capitol of Gozo during next few months.
 
Wizyta w stolicy Gozo- Rabacie
Ir-Rabat Għawdex  - tą nazwą Maltańczycy i Gozitańczycy często określają stolicę Gozo. Jednakże oficjalna nazwa brzmi od 1887 roku Victoria. To imię nadał jej  brytyjski rząd przy okazji złotego jubileuszu królowej Victorii.  Oficjalna nazwa w języku maltańskim to Il-Belt Victoria, większość ludzi używa jednak skrótu Rabat. Trochę to wszystko skomplikowane, ale jak już kiedyś pisałam, na Malcie nic nie nazywa się tak, jak nam się wydaje, więc warto przyswoić sobie lokalne nazewnictwo. To największe miasto na Gozo z liczbą mieszkańców szacowaną na niewiele ponad 7.000, zaiste ma swój niepowtarzalny urok.
Moja ulubiona pora dnia w Rabacie to późne popołudnie, kiedy handlarze i kupujący opuścili już targ, mieszkańcy wrócili z pracy do domu, wobec czego nie ma korka na głównej ulicy, a wiele dzieci już śpi. Miasto wieczorami jest ciche, spokojne i przyjemnie senne. Nie uświadczymy tutaj imprez do białego rana, choć wiem z pewnego źródła, że Victoria posiada dwa kluby nocne. Nie myślcie jednak, że stolica Gozo to miasto puste i ciche, wręcz przeciwnie! Od wczesnych godzin rannych panuje tutaj harmider. Otwiera się targ, dzieci biegną do szkoły, ich rodzice do pracy. Do późnego popołudnia rządzi tutaj chaos! Do tego dochodzą turyści, błąkający się po ulicach z mapką w ręku, autobusy hop in, hop of oraz głośno dyskutujący stali bywalcy najróżniejszych kawiarni. Osobiście tak desperacko szukam ciszy, ponieważ na co dzień mieszkam w milionowym molochu, którego szczurzy pośpiech i cuchnący spalinami oddech, bardzo daje mi się we znaki. Dlatego uwielbiam siedzieć sobie przed kawiarnią, naprzeciwko targu, kiedy powoli się ściemnia i popijać moją zasłużoną lampkę winą, oczywiście lokalnego!
 
Inside of Citadela/W środku Cytadeli

Większość ludzi zna Gozo głównie z jego słynnej Cytadeli, która dawała przez wieki schronienie przed wrogimi napadami. Aż do 1637 roku istniał prawny nakaz dla wszystkich mieszkańców wyspy, do spędzania nocy w murach Cytadeli.  Historia tej fortyfikacji to temat na osobny post . Jako zachętę do dalszego śledzenia moich wpisów dodam, że zeszłym roku, po długiej renowacji, otwarto w końcu nową, pięknie odrestaurowaną Cytadelę. Miałam nawet okazję być jednym z gości, którzy mogli zwiedzić ją całkowicie za darmo!

 
Innymi atrakcjami Rabatu są stare kościoły oraz park w samym centrum. Można tam pospacerować, czy nawet poczekać na autobus, gdyż znajduje się niedaleko głównego dworca, z którego można pojechać do każdej wioski i miasta Gozo. Tutaj, na marginesie moich rozważań, dodam jedynie, że w parku nie ma toalety publicznej. Wszystkim zainteresowanym odwiedzinami w tym przecież także bardzo ważnym miejscu na mapie każdego miasta i miasteczka, zdradzę że znajduje się ono po drugiej stornie dworca, naprzeciwko szkoły. Jak już kiedyś wspominałam wszystkie toalety publiczne na Malcie są bezpłatne.
Citadela view from outside/Cytadela widok z zewnątrz
Polecam całodniowe odwiedziny w stolicy Gozo na zakupy, na zwiedzanie zabytków, na filiżankę kawy, na słodkie nic nierobienie. Na pewno w kolejnych postach opiszę dokładniej interesujące miejsca w Rabacie, aby jeszcze bardziej wam go przybliżyć.