czwartek, 4 maja 2017

Valletta-worth more than just a one-day-trip/Valletta-warta o wiele więcej niż jednodniowej wycieczki


 
Valletta-worth more than just a one-day-trip
I think I completely forgot to write on my blog about the fact, that Valletta is the European Capital of Culture 2018. Actually it’s not so important, as in my opinion nobody need to be encourage by any special events to visit this magic city. About Valletta’s history have been written many books, I also mentioned some facts last year, which I do not want to repeat on this place. As in every capitol the life in il-Belt Valletta has some advantages and disadvantages. As a person, who is in love with Malta since more than 5 years, I see 90% good things and only 10% bad things about Valletta. The very best thing of living in this city are the wonderful streets, small restaurants and cafeterias and its whole historical atmosphere, historical AIR, which makes me always feel happy.

 


Walking around the streets of Valletta, whatever in summer or winter, I always look at the houses and their facades trying to find sth new, sth fascinating and believe me or not, every walk is a discovery. Lastly I saw some old signpost showed on the one of my pictures, telling me this place was once a store. Other time I ‘got lost’ in unknown street and saw Jewish house of prayer, important place for all 150 Jewish citizens of Malta & Gozo. Of course, if you come to Malta for a short period of time, you can spend only one day in the capitol, maybe even less time, but remember this is not enough. Once a friend of mine told me, that Valletta is such a small city, that can be surely seen within few hours. He compared Valletta and Rom, two fully different cities. It was very wrong so I was trying to explain him how many churches, institutions of culture, museums and other interesting places are put into this small area!  This is really amazing. He noticed his mistake and promised to check all my tips out, when he will be travelling to Malta next time.

 

So when you do not feel doing anything, you can just drink coffee in one of Valletta’s hotels or cafeterias. But please keep your ears open. Yes, this is not a mistake, ears need to be wide, wide open, because in the silent of hot afternoon you may hear the whispering of the ages, trapped in every stone, and every part of Malta’s capitol. Does not matter, what you are about to do…Valletta will not let you down!
 

Valletta-warta o wiele więcej niż jednodniowej wycieczki
Przez natłok innych obowiązków zupełnie zapomniałam napisać już na początku roku, że stolica Malty, Valletta, to Europejska Stolica Kultury 2018. Nie ma to jednak chyba większego znaczenia dla liczby przybywających do tego miejsca turystów, ponieważ osobiście uważam, że akurat Valletty nie trzeba dodatkowo reklamować. Życie w Vallettcie, jak w każdej stolicy, ma oczywiście zarówno plusy, jak i minusy. Jako zakochana od ponad 5-ciu lat w Malcie osoba widzę 90% plusów i 10% minusów. Ta opinia została jednak ukształtowana przez mój wieczny, niepoprawny optymizm oraz zapewne z racji  faktu, że kocham takie stare miasta z ich ciasnymi uliczkami, jawiącymi mi się  niczym magiczny labirynt, odrapanymi fasadami, nadgryzionymi zębem czasu, rzeźbionymi drzwiami i zapachem historii. Jestem maniaczką STAROCI, jak mawia mój mąż. Być może to dlatego Valletta ze swoimi wiekowymi budynkami wciąż na nowo mnie inspiruje i zachwyca. Ale zaraz, zaraz! Nie wszystko w Vallettcie jest przecież stare! Liczne muzea, parlament czy tez kino 5D to przecież całkiem nowe, bądź w 100% odrestaurowane miejsca.

 
 
Za każdym razem, kiedy spaceruję bez sensu i celu po maltańskiej stolicy, znajduję coś nowego. Raz trafiłam na intersujący, nieco zniszczony już napis na ścianie (patrz zjęcie w wersji angielskiej) , innym razem znowu natknęłam się na dom modlitwy Żydów, którzy w liczbie ok. 150 osób zamieszkują Maltę i Gozo. Valletta to dla mnie nieskończone źródło interesujących zdjęć za dnia i nocą oraz miasto, którego pewnie nigdy nie poznam do końca. Jeden  z moich znajomych porównywał ostatnio Vallettę z Rzymem, próbując mi udowodnić, że il-Belt można zwiedzić w jeden dzień. Oburzyła mnie jego postawa i od razu przeszłam do ofensywy, wymieniając mu wszystkie ważne miejsca Valletty, stłoczone na tej niewielkiej powierzchni. To naprawdę niezwykłe jak wiele się tutaj mieści. W końcu znajomy skapitulował i wywiesił białą flagęJ

 

Nawet jeśli macie akurat dzień słodkiego nicnierobienia i popijacie kawę w śródziemnomorskim słońcu, miejcie uszy szeroko otwarte. Tak, nie pomyliłam się, uszy. Bo kto wie, moze w leniwej ciszy upalnego popołudnia, usyłyszycie dobiegający z każdego zakątka stolicy szept dziejów.
Nieważne, czy macie ochotę na zakupy, szczyptę kultury czy historii, teatr, kino lub tez słodkie nicnierobienie, stolica Malty napewno was nie zawiedzie!

 
 
 

1 komentarz: