piątek, 3 lutego 2017

Visit in the capitol of Gozo-Rabat/ Wizyta w stolicy Gozo- Rabacie

Visit in the capitol of Gozo-Rabat
Ir-Rabat Għawdex this is the name under which the locals know the capitol of Gozo. Official name of this city since 1887 is although Victoria-given by British government on the occasion of Queen Victoria's Golden Jubilee. Maltese name is: Il-Belt Victoria, many people say just Rabat. I use this short name too, but always precising that I mean Rabat on Gozo (as near Mdina on Malta you have also the city of Rabat). This is the official capitol of Calypso Island with population of about 7.000 people, which is not really impressing. But if you think about the small island area, you will understand that this is actually the biggest city on Gozo.
 
Personally I like Victoria at the late afternoon, when the market is closed and the city is quite, peacefull and empty. Maybe as I live in a very big city and I’m just sick and tired from all this voices. But don’t get me wrong, Rabat is not a ‘silent city’. During the whole day this small city is busting with life, is crowded, people are selling and buying, trinking coffee, discussing 1001 topic in many cafeterias outside! But still is very cosy and if you stay there for longer time, you ‘know’ the sellers, kelners and even the police officers.
Victorias park/Park miejski
 
Many stores are located on the main road of Victoria, but the side streets are offering also bright choice of products from traditional gozitan cheese, through cigarets (cheaper than on the Airport), magnets, postcards, clothes and antiques.
The most known place in Rabat is the famous Citadel- a fortification which can be seen from almost every part of Gozo. It has been restaurated last year and I visited it shortly after that as one of ‘for free visitors’, but this is a separate topic, which I will surelly describe soon.  At this place, I can only mention that the role of Citadel in Gozitan history is very huge. Imagine that untill 1637, the Gozitan population was required by law to spend their nights within the Citadel for their own safety. In later, more peaceful times, this restriction was lifted and people settled below its walls, creating the prosperous town of Rabat, now known as Victoria. Why? Due to attacks of enemies, this wanted to take control over the Maltese Islands.
In Rabat is also a central bus station. From here you can take a bus to all Gozitan villages and cities.
As every capitol, also Rabat has a park, which is very nice place to rest after long, warm shopping day or wait for the bus, as this is not far away from the bus station. The only disadvantage is lack of toilet in the park. The only one (this is important facility!) can be find on the other side of bus station, over the way to school.
View of the bus station/ Dworzec autobusowy
I would recommend a visit in Victoria for one full day. Surely I will describe also other interesting features in the capitol of Gozo during next few months.
 
Wizyta w stolicy Gozo- Rabacie
Ir-Rabat Għawdex  - tą nazwą Maltańczycy i Gozitańczycy często określają stolicę Gozo. Jednakże oficjalna nazwa brzmi od 1887 roku Victoria. To imię nadał jej  brytyjski rząd przy okazji złotego jubileuszu królowej Victorii.  Oficjalna nazwa w języku maltańskim to Il-Belt Victoria, większość ludzi używa jednak skrótu Rabat. Trochę to wszystko skomplikowane, ale jak już kiedyś pisałam, na Malcie nic nie nazywa się tak, jak nam się wydaje, więc warto przyswoić sobie lokalne nazewnictwo. To największe miasto na Gozo z liczbą mieszkańców szacowaną na niewiele ponad 7.000, zaiste ma swój niepowtarzalny urok.
Moja ulubiona pora dnia w Rabacie to późne popołudnie, kiedy handlarze i kupujący opuścili już targ, mieszkańcy wrócili z pracy do domu, wobec czego nie ma korka na głównej ulicy, a wiele dzieci już śpi. Miasto wieczorami jest ciche, spokojne i przyjemnie senne. Nie uświadczymy tutaj imprez do białego rana, choć wiem z pewnego źródła, że Victoria posiada dwa kluby nocne. Nie myślcie jednak, że stolica Gozo to miasto puste i ciche, wręcz przeciwnie! Od wczesnych godzin rannych panuje tutaj harmider. Otwiera się targ, dzieci biegną do szkoły, ich rodzice do pracy. Do późnego popołudnia rządzi tutaj chaos! Do tego dochodzą turyści, błąkający się po ulicach z mapką w ręku, autobusy hop in, hop of oraz głośno dyskutujący stali bywalcy najróżniejszych kawiarni. Osobiście tak desperacko szukam ciszy, ponieważ na co dzień mieszkam w milionowym molochu, którego szczurzy pośpiech i cuchnący spalinami oddech, bardzo daje mi się we znaki. Dlatego uwielbiam siedzieć sobie przed kawiarnią, naprzeciwko targu, kiedy powoli się ściemnia i popijać moją zasłużoną lampkę winą, oczywiście lokalnego!
 
Inside of Citadela/W środku Cytadeli

Większość ludzi zna Gozo głównie z jego słynnej Cytadeli, która dawała przez wieki schronienie przed wrogimi napadami. Aż do 1637 roku istniał prawny nakaz dla wszystkich mieszkańców wyspy, do spędzania nocy w murach Cytadeli.  Historia tej fortyfikacji to temat na osobny post . Jako zachętę do dalszego śledzenia moich wpisów dodam, że zeszłym roku, po długiej renowacji, otwarto w końcu nową, pięknie odrestaurowaną Cytadelę. Miałam nawet okazję być jednym z gości, którzy mogli zwiedzić ją całkowicie za darmo!

 
Innymi atrakcjami Rabatu są stare kościoły oraz park w samym centrum. Można tam pospacerować, czy nawet poczekać na autobus, gdyż znajduje się niedaleko głównego dworca, z którego można pojechać do każdej wioski i miasta Gozo. Tutaj, na marginesie moich rozważań, dodam jedynie, że w parku nie ma toalety publicznej. Wszystkim zainteresowanym odwiedzinami w tym przecież także bardzo ważnym miejscu na mapie każdego miasta i miasteczka, zdradzę że znajduje się ono po drugiej stornie dworca, naprzeciwko szkoły. Jak już kiedyś wspominałam wszystkie toalety publiczne na Malcie są bezpłatne.
Citadela view from outside/Cytadela widok z zewnątrz
Polecam całodniowe odwiedziny w stolicy Gozo na zakupy, na zwiedzanie zabytków, na filiżankę kawy, na słodkie nic nierobienie. Na pewno w kolejnych postach opiszę dokładniej interesujące miejsca w Rabacie, aby jeszcze bardziej wam go przybliżyć.

 
 

2 komentarze:

  1. Piękne hibiskusy kwitną w parku miejskim Victorii. :) Tę nazwę zdecydowanie lepiej zapamiętam i na pewno pokazę ten wpis córce - Victorii ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham kwiaty hibiskusa, a córka zdecydowanie powinna odwiedzić miasto, które nosi takie imię jak ona :)

    OdpowiedzUsuń