piątek, 25 marca 2016

Where not to live on Malta/Gdzie nie mieszkać na Malcie


Where not to live on Malta

Everybody is asking where to live in Malta, but I would like to give you some hints where NOT to live from some reasons. I won’t name hotels (can ask me per mail, if you need this details), but I will describe you shortly which neighborhood in which situation is not good to stay. This info is basing on my experiences, as well as on talks with locals, and these are of course only examples, as I do not know every street in every city. Of course, every tourist is looking for sth else: young people for parties, older people for silence, couples with children for family entertainment.
The floor was never clean, but the plate "Caution wet floor"always present

Let’s start:
·   Buggibba/San Pawl: the city hated by locals and older visitors; loud, music all night long, singing drunk tourist making noise on the streets every day in the week. Additionally karaoke is also on every night, so there is absolutely no chance to take some sleep. The streets are quite dirty, as impossible to make them clean after ‘invasion’ of tourist. The prices in small shops are much higher than in other cities, as its typical tourist’s base. But, on the other side, if you live not far away, but far enough not to hear screaming people, there is great promenade there to take a walk or jog( my absolutely NO GO for permanent stay, after one week we spend there with my husband and my mum. Dirty hotel + awful noises during the nights).
·   Qawra; big, expensive hotels near the cost, but again, very loud, very crowded and not too much interesting attractions in the neighborhood. I hated it there due to too many hotels near each other, and just too many tourist and no locals.
·   Marsaxlokk: the city itself is not really nice, worth visiting for few hours just because of Sunday fish marked. Otherwise it’s nothing special and you might be quickly disappointed. In addition, the transport from there to Valetta for example, takes about 1 hour and on the evening you might have problems with bus departures.
·  Il-Baħrija: small rural village is a good place to search for walks, but not for tourist staying only a week in Malta and wanting to see as much as possible. Very far away from all Islands attractions, but very cheap in comparison to other places.
If you have any other experiences, or want to add sth, please don’t hesitateJ
Gdzie nie mieszkać na Malcie
Podczas gdy wszyscy pytają gdzie najlepiej mieszkać, ja chciałabym w skrócie opisać gdzie mieszkać NIE należy. Jest to oczywiście wersja skrócona i moja subiektywna ocena. Czytając moje opinie łatwo zgadnąć, że miejsce zamieszkania zależy od preferencji urlopowiczów. Z małym dzieckiem nie wybierzemy dzielnicy nocnych klubów, osoby starsze wolą cichą okolicę, a single tętniące życiem centrum miasta.
Oto moja krótka lista oparta na własnych doświadczeniach, jak i na opiniach znajomych z Malty:
·   Buggibba/San Pawl:znienawidzona przez Maltanczyków okolica; głośna, muzyka jest słyszalna przez całą noc, karaoke ma miejsce praktycznie codziennie. Ulice są zaśmiecane przez pijanych turystów, o każdej porze dnia i nocy można spotkać pijanych obcokrajowców, którzy nie trzeźwieją przez cały pobyt. Hotele są w gruncie rzeczy wciśnięte obok bloków mieszkalnych. Dwa hotele, które tam odwiedzaliśmy, a które do najtańszych nie należały były niezbyt dobrze wysprzątane, ciągle coś się psuło w łazience, a to spłuczka 3 razy w ciągu tygodniowego pobyty(!!!) a to nie było ciepłej wody etc. Z drugiej strony, jeśli mieszkamy w okolicy, ale wystarczająco daleko od knajp karaoke i głośnych pijaków, Bugibba ma miła plażę(kamienistą) oraz promenadę ze sklepikami i knajpkami. Ale uwaga! Ceny są tam zazwyczaj lekko zawyżone, trzeba tez uważać na jedzenie w niektórych małych restauracyjkach.
·   Qawra; jeśli lubicie na urlopie przebywać jedynie w gronie innych turystów, to jedźcie do Qawry. Na pewno nie spotkacie więcej niż 4 MaltańczykówJWielkie hotele, nieciekawa okolica, jedynie położenie nad morzem ratuje ta miejscowość, ale co nam po tym, kiedy nie możemy nawet wyjść wieczorem na balkon i rozkoszować się cisza? Głośni, pijani turyści, knajpy czynne często do ostatniego klienta i nierzadko zapach starego oleju po frytkach.
·   Marsaxlokk: samo miasto jest nieciekawe, ot małe, rybackie miasteczko które znudzi nam sie po godzinnym spacerze. Jedyna jego atrakcja to targ rybny odbywający się w każda niedzielę. Dodatkowo długa jazda autobusem np. do Valetty musimy jechać około godziny przez „wertepy”.
·   Il-Baħrija: mała wioska na północy Malty. Dobre miejsce dla wszystkich lubiących piesze wędrówki po wybrzeżu i skalnych klifach. Absolutnie nie polecam nikomu, kto jedzie na Maltę po raz pierwszy na tydzień i chciałby zobaczyć „główne atrakcje” tego kraju. Daleko od stolicy i większych miast, problemy z dojazdem występują na co dzień. Tanio, ale oprócz natury za wiele tutaj nie znajdziemy.
Jeśli macie jakieś doświadczenia w tym temacie, piszcieJJa także nie znam wszystkich hoteli i każdego zakątka Malty, więc chętnie dowiem się czegoś nowego.
 
 


2 komentarze:

  1. A ja się, nie zgodzę. :) W zeszłym roku w październiku zdarzyło nam się mieszkać w Qawrze (mieliśmy apartament tuż przy kościele). Wiem, że to nie była pełnia sezonu, więc może po części moje odczucia są inne. Zresztą sam się mocno zdziwiłem. Kiedy pierwszego dnia wyszedłem uśpić dziecko na spacerze okazało się, że tuż np. tuż obok naszego domu rozciągają się pola (i to w środku miejscowości). Dopiero po kilkunastu minutach spaceru dotarłem do bardziej turystycznej zabudowy. Jak się później okazało idąc w drugą stronę do najbliższego hotelu dotarłem w ciągu niecałych 5 minut. Tuż koło domu mieliśmy lokalny warzywniak, czy sklepy spożywcze. I naprawdę mnóstwo mieszkających w tej okolicy maltańczyków. Qawra jest duża i to co się widzi od strony zatoki św. Pawła jest tylko jej niewielką częścią.

    Co do Buġibby to prawdę mówiąc też nie wydała mi się jakaś tragiczna. Ale tak jak pisałem byliśmy w październiku. Kilka razy wybieraliśmy się na spacer na promenadę, zwykle na trasie Buġibba Square do Boċċi Club. Jakoś szczególnie głośno nie było. Owszem dużo ludzi, ale spokojnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. No tutaj kazdy ma jakies swoje doswiadczenia. My od czasu katastrofy saniatarnej w 2 hotelach w Buggibie oraz karaoke 24h/7 pod naszymi okanami unikamy tego miejsca jak ognia:) Ciekawa informacja o Qawrze, bede musiala sprawdzic te pola w najblizszej przyxszlosci, dziekuje:)

    OdpowiedzUsuń