piątek, 5 lutego 2016

Rain in paradise/Deszcz w raju



Rain in paradise

Malta is known for its good weather around the year. Having a Subtropical–Mediterranean climate and average temperature of 23 °C during the day, none of us can complain about rainy holiday. But there are days in Malta when the sky drops down ninnies in big portions. Who has never seen bad weather in Malta, won’t believe me how bad it can be. I can only warn you, not to underestimate the rain on the Maltese Islands. It may not rain during all this hot, summer months, but in the winter time (we can say from end of October) showers are daily bread. The rain can be really strong and cause in few minutes a real flooding, as there is no canalization system for rain water in all cities, or not exactly the system, which we are understanding as ‘taking rain water out of the streets’.
 
 
The worst rain ever, we have seen last year. Unfortunately no picture has been taken from very simple reason: we were both wet from head up to tiptoes and all we wanted was to get back home and change our clothes.

 Anyway, after about  2 hours of heavy rain all buses had delayed, so we needed to wait about 1 hour for any bus going back from Marsaskala. But we were more than 2 weeks in Malta (December) and there was only 1 rainy day! Our Maltese friend called it luck, but we thinks is more than that, as in year 2013 we were visiting Malta also in December and then we had only 2 rainy days. Anyway, if you were wondering if Malta has also days of bad weather, now you know it for sure.

 
Deszcz w raju
Malta jest znana jako kraj, gdzie piękna pogoda to właściwie standard, niezależnie od pory roku. Leżąc w strefie klimatu subtropikalnego typu śródziemnomorskiego i posiadając średnią roczną temperaturę za dnia na pozimie 23 stopni Celsiusza, zarówno Maltańczycy, jaki turyście nie mogą narzekać na złą pogodę. Są jednak dni, kiedy po tych wszytkich miesiącach gorącego lata, z nieba leje się deszcz z siłą wodospadu. Kto nie przeżył ulewy na Malcie może mi nie wierzyć, jednak ja doskonale wiem o czym mówię. Najgorszą niepogodę przeżyliśmy z mężem w zeszłym roku. Niestety nie posiadam zdjęć dokumentujacych zalane ulice z prozaicznego powodu jakim jest, brak ochoty na cokolwiek. Przemoczeni od stóp do głów, zziębnięci i źli sami na siebie , myśleliśmy tylko o jednym: jak najszybciej wrócić do domu i się przebrać. Niestety brak kanalizacji w sensie, w jakim my ją znamy, powoduje mini powodzie na ulicach malatńskich miast. Nie jest to w żadnym wypadku przesadzone określenie. Z powodu wspomnianej ulewy musieliśmy wraz z innymi, czekać około godziny na jakikolwiek autobus, który odjeżdżał z Marsaskali. Muszę jednak powiedzieć, że mamy szczęście. W zeszłym roku padąło tylko w ten jeden dzień, zaś dwa lata temu, kiedy także w grudniu odwiedzaliśmy Maltę, padało jedynie przez 2 dni. Nasz maltański przyjaciel twierdzi, że po prostu mamy farta i że nie jest to normalne. Nie mogę ani potwierdzić, ani zaprzeczyć, chcę tylko ostrzec wszystkich wybierających się na Maltę, że deszczu nie należy lekceważyć.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz